01
27
Z żalem tętniącego spalinami serca trzeba się zgodzić, że pojazdy coraz rzadziej produkowane są po to, by sprawiać swoim użytkownikom rozkosz. W minimalizacji radości z jazdy skuteczne są głównie normy Unii Europejskiej, zmniejszające spalanie i emisję spalin. Straty, jakie są tego rezultatem, zaobserwować można chociażby analizując dane techniczne nowych samochodów – dbałość o środowisko w żadnym razie nie idzie w parze z usparwnieniem osiągów. Nawet pojazdy z silnikiem diesla, które niedawno dopiero uporały się ze swoimi największymi usterkami, z powrotem tracą. Oznaczenie TDI staje się przez to coraz mniej pożądane. W największym stopniu cierpią jednakże właściciele wersji wyścigowych – Seat Leon Cupra R310 i Seat Leon FR. To właśnie w ich przypadku stawki są najwyższe. W ostatnich miesiącach Hiszpanie pokazali też przyjazny środowisku samochód, napędzany jedynie prądem. Czy jednak przyjazny środowisku Leon ma szanse utrzymać się w sektorze kompaktów? Nie zanim obsługa tego typu pojazdów zostanie bardzo wyraźnie uproszczona. Może wystarczający będzie Seat Leon 2012, by – żyjąc w zgodzie z naturą – nie wydawać sobie wyroku na hiobowe męki, związane z niedorzecznie krótkim zasięgiem?
Komentarze
Zostaw komentarz
Zaloguj się, by móc komentować.